Praga w jeden dzień

maja 25, 2020

Ahoj všichni!

Miasto mostów, katedr, wież i wspaniałej mieszanki brukowanych uliczek. Jedna z najpiękniejszych europejskich stolic, co potwierdzają rosnące statystyki. Do stolicy Czech przyciąga przede wszystkim piękna architektura kompleksu zamkowego na Hradczanach, urok Starego Miasta i romantyczny klimat Mostu Karola. Nie zapomnijmy o niepowtarzalnych czeskich browarach. 



Praga jest także nowoczesnym i tętniącym życiem miastem pełnym energii, muzyki, sztuki kulturalnej, znakomitych restauracji i wydarzeń specjalnych, które pragną przygody niezależnego podróżnika. Według statystyk w samym 2018 roku przyjechało tu około 8 milionów osób.

Jak dojechać do Pragi?

Pragę odwiedziliśmy w styczniu będąc w Szklarskiej Porębie. Skorzystaliśmy z niezawodnego Flixbusa za który w dwie strony zapłaciliśmy 45 zł od osoby, a czas podróży wynosił 2 godziny. Według mnie, Flixbus jest super opcją, jeśli chcemy jechać gdzieś nisko budżetowo. Warszawę od Pragi dzieli 700 km, czas podróży to około godziny, a koszt w jedną stronę zaczyna się od 130 zł. Port lotniczy Praga znajduję się 17 km od centrum miasta. Dojazd to około 30 minut jadąc taksówką za którą zapłacimy około 600 koron, w przeliczeniu na nasze polskie złote to koszt 102zł. Lepiej wybrać transport publiczny, za który byśmy zapłacili 32 korony, czyli 5,44zł :)

RADA
Zdarza się też tak, że kupując bilet samolotowy bez dłuższego wyprzedzenia, a na przykład na za 3 dni zapłacimy o połowę taniej. Dzieje się tak, ponieważ przewoźniki dzięki temu chcą zapychać wolne miejsca pasażerami. Więc nie zawsze później znaczy oszczędniej.

Wycieczka po stolicy Czech może być fajnym pomysłem na weekend, aby oderwać się od codzienności. My natomiast mięliśmy na to 8 godzin, ale zwiedziliśmy tyle ile się dało do granic możliwości. Miasto jest bogate w atrakcje więc zwiedzanie będzie obfitować w wiele przygód, a turyści się nie zawiodą. Ciekawostką jest fakt, że można pić tu piwo w miejscach publicznych, więc jeśli przyjeżdżajcie tu to śmiało możecie skosztować czeskiego piwa nad brzegiem Wełtawy. Nie na próżno nazwano to miasto matką 100 wież. Roi się tu od katedr, bazylik i innych obiektów architektonicznych. 


Przejdź się po perełce Pragi, czyli Most Karola!

Zacznijmy od kultowego i najbardziej rozpoznawalnego mostu w tej części świata. Nie muszę też pisać, że jest to obowiązkowa pozycja na liście czeskich atrakcji turystycznych, jakie trzeba zobaczyć. Most Karola jest położony na rzece Wełtawie, w samym centrum Pragi, i łączy jej dwie dzielnice: Malá Strana i Staré Město. Ludzi, jak na tą porę roku było naprawdę bardzo dużo.Dla ciekawostki napiszę, że Uważa się, że do budowy Mostu Karola użyto zaprawy murarskiej wzmacnianej kurzymi jajami.Natomiast jeszcze inna jest taka, że kamień węgielny nowego kamiennego mostu wmurował Karol IV Luksemburski 9 lipca 1357 o godzinie 5:31 rano. Powodem wyboru tej godziny był odpowiedni układ gwiazd (koniunkcja Słońca z Saturnem). Niegdyś na moście odbywały się koronacje królów czeskich, liczne turnieje i bitwy, a także egzekucje. Teraz możemy tam spotkać magików, malarzy i innych sprzedawców.








Odwiedź największy Zamek na świecie wpisany w rekord Guinnessa- Zamek na Hradczanach!

Jak sama nazwa wskazuje znajduję się w dzielnicy Hradczany. Schodząc z Mostu Karola od centrum kierujemy się pod górkę i jesteśmy na miejscu. Jest to jeden z najstarszych zabytków w Pradze, niegdyś był siedzibą królów czeskich. Na terenie zamku koniecznie musimy zobaczyć Katedrę Św.Wita oraz Złotą uliczkę, o czym za chwilę. Kompleks ma 45 hektarów i znajduję się tu pełno religijnych i architektonicznych obiektów. Zamek na Hradczanach ma podobne znaczenie dla Czechów, jak dla Polaków Wawel. Porządku pilnują tu Strażnicy w niebieskich mundurach, którzy zmieniają się co godzinę. Porównałam ich trochę zachowaniem do tych londyńskich, brakuje im jedynie wysokich czapek.Cena biletów na zwiedzanie kompleksu jest różna: Trasa A to 350 koron za bilet normalny, 175 koron za bilet ulgowy oraz 700 koron za bilet rodzinny. Uważam, że trasa A to najlepszy wybór spośród A,B i C, ponieważ najwięcej oferuje.





Zobacz historyczną siedzibę arcybiskupów praskich w Katedrze Św. Wita, Wacława i Wojciecha!

Katedra św. Wita na Hradczanach jest szczególnie cennym zabytkiem architektury gotyckiej, a zarazem jednym z symboli Pragi i Czech. Stojąc przed katedrą mamy przed oczami olbrzymią konstrukcję wciśniętą w tym, jak nam się wydaje małym terenie. Trudno jest ją objąć w całości wzrokiem, nie mówiąc o fotografowaniu. Wchodząc do środka na pierwszy rzut oka zwróciłam uwagę na przepiękne witraże. Pochodzą one z XIX wieku ukazując sceny stworzenia świata. Znajdują się też tu grobowce, tchnące zapachem czeskiej historii.Spoczywają tu ciała wybitnych postaci historii Czech i Europy. Wejście do katedry jest bezpłatne.


Poznaj Złotą uliczkę słynnego Franza Kafki!

Za dawnych czasów była to prawdopodobnie siedziba Żydowskich złotników pracujących dla skarbu, znajdujących w ten sposób schronienie za murami zamku. Mieszkał tu Franz Kafka, który od 1916 roku napisał tutaj sześć swoich opowiadań. Ulica jest kolorowa, a miniaturowe domki wyglądają jak z bajki. Wstęp jest płatny, ale przy wybieraniu trasy A lub trasy B nie musimy płacić. Za opcję C tak lub, gdy zwiedzamy miejsce bez jakiegokolwiek biletu wstępu.


Odmierz czas w praskim zegarze astronomicznym!

Według legendy Orloj jest dziełem mistrza Hanusza. W obawie, aby mistrz Hanusz nie zbudował podobnego zegara w innym mieście został on na rozkaz praskich radnych uwięziony i oślepiony. Mistrz Hanusz, który domyślał się kto wydał ten okrutny rozkaz zniszczył część zegara tak, że przez następnych 100 lat nikt nie był w stanie go naprawić. Zegar służy też jako kalendarz, znajduje się on na południowej ścianie Ratusza Staromiejskiego i jest jednym z najbardziej znanych zegarów astronomicznych na świecie. Historia zegara sięga 1410 roku i co najciekawsze- działa on do dzisiaj.



Poznaj życie seksualne pradziadów w muzeum maszyn erotycznych!

W to nietypowe miejsce weszliśmy przypadkiem przechodząc uliczkami Pragi, zmierzając ku dworca autobusowego. Odważne muzeum obrazuje rozwój i współczesność urządzeń oraz maszyn służących ubogacaniu życia seksualnego człowieka. Znajduje się tu ponad 200 eksponatów ,prezentowane są nie tylko maszyny, ale też obrazy, różne grafiki, elementy reklamowe oraz filmy pornograficzne z początku 20. XX wieku. Bilet normalny kosztuje 250 koron,a studencki 150 koron. Muzeum mogą odwiedzać tylko osoby dorosłe.


Zrób sobie zdjęcie na tle ściany Johna Lennona!

W 1988 roku ściana była źródłem irytacji dla reżimu komunistycznego Gustáva Husáka. Młodzi Czesi pisali skargi na ścianie, co doprowadziło do starcia pomiędzy setkami studentów i służbą bezpieczeństwa w pobliżu Mostu Karola. Ruch studentów został ironicznie nazwany "Lennonismem", a czeskie władze opisywały tych ludzi jako alkoholików, psychicznie chorych, socjopatycznych i nazywali agentami zachodniego kapitalizmu.W latach 80' John Lennon stał się symbolem antyrządowych protestów, gdyż pisali oni testy jego piosenek i inne polityczne slogany na tym sławnym obecnie murze. Ściana stała się przypomnieniem o sposobie w jakim to wszystko się odbywało. W 1998 roku rząd zamalował mur na biało, jednak ludzie nie zniechęcili się. Ciągle malowali przywracając jego poprzedni blask. Nadal jest silnym wspomnieniem przeszłości.


Co zjeść w Pradze?

👉 Havelska Koruna

Wyglądem przypomina ogromną szkolną stołówkę, ale jadłodalnia brzmi ładniej. Oferuje przede wszystkim typowe dania kuchni czeskiej w naprawdę przystępnych cenach. Jedzenie jest ciepłe i świeże, a porcje spore. Na pierwszy rzut zjedliśmy typowe dla Czech knedliki. Jest to najbardziej oczywiste danie, które przychodzi nam na myśl związana z tym krajem. Są to bułczane knedliki z gulaszem. Popijając to czeskim piwem możemy się przez chwilę poczuć jakbyśmy byli rodowitymi mieszkańcami tej części Europy. Knedliki naprawdę możemy otrzymać w różnych osłonach. Z zasmażaną kapustą i schabowym lub kiełbasą albo polędwicą wołową i śmietaną. Gdzie się nie obejrzymy tam knedliki. Czesi lubią też wszystko co ma panierkę, więc nie pogardziliśmy również daniami w tej odsłonie. Na każdym rogu możemy kupić kołacze, które są tutaj bardzo popularne. Klasycznie musiałam spróbować kołacza z czekoladą. 





Wracając do domu nakupiliśmy pysznych czeskich piw, ziołowego likieru beherovki, śmiesznych ciastek i innych rzeczach, które przypominają nam o tym wyjeździe.
Co myślicie o tym kierunku podróży? :)


You Might Also Like

7 komentarze

  1. Piękne zdjęcia i fajny wpis :) Nie byłam jeszcze w Pradze. Nie wiem, jak to się mogło stać. Kiedyś miałam okazję i nie pojechałam. To jest do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłyśmy w Pradze dwa lata temu i w tym roku też planowałyśmy powrócić do Czech. ;) Jak to będzie, zobaczymy! :) Ale widzę, że mamy do nadrobienia złotą uliczkę i ścianę Johna Lennona. 😀 U nas też nie mogło zabraknąć tradycyjnego obiadu, czyli knedliczek i piwa, wiadomo! ❤️ Obiecałyśmy też sobie, że odwiedzimy muzeum Apple, bo znalazłyśmy się w jego pobliżu chyba z 10 razy i stwierdziłyśmy, że to znak i musimy tam iść, ale za pierwszym razem nie starczyło nam czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rany, nawet nie wiesz, jak ja Ci zazdroszczę tej wycieczki. Nigdy nie byłam w Pradze, a Praga i Budapeszt wiosną to moje największe marzenia. Mój mąż z kolei marzy o wiosennej wycieczce do Japonii. W tym roku wiosną, jak i pewnie latem będziemy musieli zostać w domu, ale w przyszłym roku kto wie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za ten wpis :) Przywołałaś zeszłoroczne wspomnienia :) Aż chciałoby się wrócić :) Mam nadzieję, że jeszcze przyjdzie taki czas :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny opis i post, serio, nie byłam nigdy a Praga to fajne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia i piękne miasto ;) Bardzo chciałabym już pojechać gdziekolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia i miasto! Pragę zdecydowanie chciałabym kiedyś odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Archiwum bloga